Witajcie Kochani!
Cytuję z naszych stron: https://quovadis.rudenka.pl/ i https://siostry.rudenka.pl/:
5. Zapraszamy na Górkę Wszystkich na Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Wieczorami po Wniebowstąpieniu codziennie uroczysta nowenna z konferencją – coś jako rekolekcje, przy codziennej normalnej i planowej w naszym domu pracy i zajęciach. I finał – triduum rekolekcyjne – od piątku wieczorem 26-go maja i razem przygotowane czuwanie na modlitwie w ciszy i skupieniu do uroczystej Wigilii Czuwania w nocy z soboty na niedzielę. W tym roku Zesłanie Ducha Świętego wypada 28-go maja.
W Oktawie Zesłania Ducha Świętego wieczorami codzienne uroczysta z konferencją modlitwa dziękczynna, przy codziennej normalnej i planowej w naszym domu pracy i zajęciach. Tu już nie ma milczenia – owszem – jak zawsze jest ono w kaplicy i w jej obejściu przy ogólnej ciszy normalnej w naszym domu.
Od tego piątku – więc zaraz po Wniebowstąpieniu (tam, gdzie Kościół świętuje IPSA DIE) – więc nie ociągając się, jak wezwał do tego ojciec święty Leon XIII, zaczynamy wraz z całym Kościołem nowennę przed Zesłaniem Ducha Świętego. W naszym domu staramy jak najuroczyściej.
Bo właściwie od ostatniej (szóstej wielkanocnej) niedzieli Słowo Boże uświadamia nam, że bez Ducha Świętego właściwie nie ma nic, co mówimy myśląc o jakichkolwiek sprawach związanych z wiarą. Pierwsze czytanie już może wzbudzić w nas zdziwienie. Dowiadujemy się z niego, że ludzie w Samarii byli chrzczeni, gdyż przyjęli słowo Boże, lecz nie wiązało się to z przyjęciem Ducha Świętego. Dopiero Apostołowie, którzy przybyli z Jerozolimy, przez włożenie na nich rąk sprawiali, że ochrzczeni otrzymywali Ducha Świętego. Zapewne nie jest to zaprzeczeniem tego, że normalnie Ducha Świętego otrzymujemy wraz z chrztem, lecz widać stąd wyraźnie, że chrzest i bierzmowanie to dwa przejawy tego samego wydarzenia i dlatego Kościół uznał je za dwa odrębne sakramenty. I jeśli sobie uświadomimy, że ochrzcić może każdy człowiek, który tylko ma świadomość tego co robi, zaś udzielić sakramentu bierzmowania jak na początku Apostołowie a dziś Biskup tylko może udzielić – to jak istotny jest to sakrament?
I od poniedziałku codziennie słyszymy Słowo o zapowiedzi Ducha Świętego, który… gdy przyjdzie,… gdy Pan nam Go da… wszystko stanie się inne. Pan Jezus nazywa Go Parakletem, co my tłumaczymy Pocieszyciel. Jak nie zawłaszczamy tego słowa od razu jakimś uczuciowym sentymentem, to uderza tajemnica Jego wielkości. To Obrońca – kiedysiejszy adwokat, który rozstrzygał sprawę sądową na korzyść tego, który Go wezwał. Bo On będąc Bogiem zna lepiej niż ja sam i Serce Boga i moje serce i mnie całego. To Duch Jezusa, którego mi posłał uwielbiony nasz Pan i Zbawiciel, Którego świadectwo jest dla nas koronnym aktem obrony. Zaś według tradycji starożytnej Hellady jego interwencja definitywnie kończyła w sądzie całą sprawę na korzyść tego, który Go powołał. Jego świadectwo w codziennej rzeczywistości najpowszechniej widoczne jest w czasie Eucharystycznej Ofiary, kiedy na słowa konsekracji kapłana On natychmiast dokonuje coś tak wzniosłego, że nasza wiedza ustępuje tu zupełnie i dziwiąc się może nam kształtować coraz piękniejsze oblicza. I chyba najpełniej objawi się nam Jego pocieszająca moc, kiedy nas ze śmiercią nasz Odkupiciel natychmiast przyjmie do siebie, a Duch Święty wręcz zmiażdży całą nienawiść szatańską, w której każdy z nas wtedy usłyszy – choć w swojej własnej świadomości – pełną litanię każdego, nawet najmniejszego grzechu, czyli aktu niewypełnienia woli Bożej. I Duch Święty robi to stale. I to jest rzeczywistość, która jest czasem teraz trwającym. Można oczywiście to zignorować i żyć życiem świata, czyli myśleć i mówić językiem oskarżania i sądu – bo zawsze ktoś jest winien, że życie jest takie a nie jak się nam wydaje; a można zacząć prosić o Ducha Świętego i choć to się wydaje być najtrudniejszym zadaniem naszego życia, nauczyć się słuchać Słowa Bożego i nauczyć się Go słuchać, aby wypełniać wolę Bożą. Jak przyjmujemy Pana Jezusa, to widzimy przeogromną potrzebę wręcz błagania o Ducha Świętego.
Może jednak bardziej trafiają do nas te słowa Pana, w których mowa o grzechu: On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie… Bo może Nieprzyjaciel jeszcze nam nie zabrał daru spowiedzi i może przez lata nauczyliśmy się skruszyć swoje serca w Sakramencie Pojednania, a może umiemy i żyć w skrusze serca. I kiedy przychodzi na nas próba, może już nie musimy jak dzieci adamowe widzieć w niej atak na siebie i odparowywać: to jej wina, to ona winna. My możemy odpowiedzieć: Panie nie jestem godzien… ale powiedz tylko słowo, abym mógł je wypełnić – my możemy nauczyć się mówić Bogu – TAK – nie moja, ale Twoja wola… Bo przekonanie Ducha Świętego ciągle jest darem i krzyż, który mi wybrał Pan, aby nie przyjąć jako karę, ale jako drogę życia do pełni Tego, który zna każdą moja słabość i moją nędzę i wie, jak uczynić z mojej karłowatości giganta, który jest zdolny w Jego Imię stać się ofiarą za życie świata całego. I czy serce nie napełnia coraz bardziej pragnienie – przyjdź Duchu Święty, przyjdź Duchu Święty i odnów oblicze tej ziemi…
Może w jeszcze bardziej donioślejszych słowach Pan Jezus Parakleta nazywa Duchem Prawdy: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Jesteśmy przecież dziećmi Bożymi i nie musimy już pozostawać w niewoli świata, dla którego prawda jest tym, co kto wie, w którym każdy obywatel świata ma swoją prawdę. My nie musimy być komórką tego świata, którą on użyje, wykorzysta i wypluje. My możemy przyjąć Ojca i Syna, których życie Duch Święty wlał w nasze dusze i ciała i uczyć się świadomie żyć życiem wiecznym, którym Bóg mnie stale dziś napełnia. My możemy w radości przyjąć miłość, która w porównaniu z czymkolwiek naszym, jest jak kropla w wodach oceanu i funkcjonować sercem wielkości oceanu. Kiedy tylko sobie ciut wybiegniemy do przodu i przypomnimy, jak dla Apostołów i każdego Hebrajczyka całe serce zamykało się w jednym – Królestwo Izraela i jakby ciągle nic nie rozumieli z tego, co Pan Jezus do nich mówił, a z chwilą Zesłania Ducha Świętego, czego znakiem był maleńki płomyk ognia nad głową, w jednaj chwili ich serca zaczęły ogarniać wszystkie narody ziemi i wszystko stało się jasne i oczywiste. W jednej chwili Duch Święty uczynił ich zwycięzcami, do których należy cały świat. I jakże coraz bardziej wypełnia nas pragnienie, aby rzeczywiście z wiarą i wytrwałością błagać: przyjdź Duchu Święty.
A może kluczowe dla nas będą słowa, które dał nam Pan wstępujący do nieba: A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym. On – wtedy objawił się Bogiem, do którego należy wszelka władza w niebie i na ziemi, chce z nami jak najszybciej siąść przy jednym stole i ucztować w Królestwie Chwały Ojca – przykazał nam oczekiwać Obietnicy Ojca. Czy więc nasze życie nie ma być jednym błaganiem o Ducha Świętego, aby w chwili potrzeby świadczyć o Nim?
Aby nasza modlitwa stała się jak największym wysiłkiem nawrócenia siebie – aby jak najskuteczniej wynagradzać za świat pogrążony z ciemności grzechu, z SMS-ów, które do mnie w tym czasie doszły, zacytuję dwa: „…wizja papieża Leona XIII o stuletnim panowaniu szatana była prawdziwa. Była tam mowa, że czas wielkiej władzy szatana miał się zakończyć z rokiem 1984 – czy z tego wynika, że dziś szatan nie ma tej mocy? Odpowiedź jest przerażająca: Szatan już tej mocy nie potrzebuje. Pchnął świat w stronę zła i ten dziś sam toczy się ku zagładzie. Podczas jednego z egzorcyzmów wykrzyczał: „Cała Europa już do mnie należy”… (to cytat z Wincentego Łaszewskiego). I: „Będziesz musiał stoczyć wiele bitew, ale nie martw się, bo ostatecznie wygrasz wojnę przed najświętszym Sakramentem” (F. Scheen).
Jutro zaczynamy modlić się przez cały czas nowenny o Ducha Świętego, by sfinalizować ją w Dzień Pięćdziesiątnicy i tak aby odnowić modlitwę błagania o Niego nieustannie.
Od piątku codziennie zaczynamy razem modlić się o 19.30. Najpierw będziemy prosić naszą Matkę Najświętszą i wraz z Nią wołać Ducha Świętego. Codziennie będzie tą modlitwę kończyć słowo o pierwszym darze-charyzmacie Ducha Świętego, jakim jest Eucharystia. Kiedyś bowiem, kiedy szukałem czegoś na Wigilię Czuwania, trafiła mi w ręce Boska Liturgia św. Jakuba, którą Kościół Wschodni celebruje dwa razy na rok. Ale ja ją zapamiętałem jako kapitalne wołanie o Ducha Świętego. Będę chciał się tym podzielić, bo do dziś w pamięci jest coś niesamowitego.
Od poniedziałku – 22-go dojdzie jeszcze codziennie do południa o godzinie 10.00 konferencja o darach Ducha Świętego.
Bardziej intensywny program się nam zaplanował od piątku. Tego dnia Eucharystia o godzinie 17.00 – ufamy, że jeśli ktoś przyjedzie do nas, może zdąży. A w razie co godzina do ustalenia, jakby Ktoś zgłosił tu swoją obecność a nie mógł zdążyć, a nam na miejscu byłoby to wszystko jedno.
W sobotę – dzień Wigilii – Eucharystia o 11.30 i dochodzi konferencja o 15.30.
O godzinie 20.00 zaczynamy Wigilię Czuwania, która w swej istocie będzie Eucharystią z odnowieniem łaski Sakramentu Bierzmowania. I tu pierwszym krokiem kierować będziemy wzrok ku Matce Naszej Najświętszej, aby nas zjednoczyła i prowadziła. Potem Akatyst ku czci Zesłania Ducha Świętego. Ciągle bowiem odkrywamy, że – obyśmy umieli czerpać z tej łaski, którą przez Księdza Biskupa otrzymaliśmy kiedyś w czasie paru chwil, ale to, co się wtedy stało – obyśmy w jak największej części potrafili z niej zaczerpnąć, bo to źródło łaski wciąż w nas bijące i tryskające na całe życie wieczne.
W sam Dzień Zesłania Ducha Świętego uroczysta Jutrznia o 8.30, Eucharystia o 11.00 i Nieszpory o 18.00, w czasie których nasze siostry odnowią swoje oddanie się Bogu przez złożenie ślubów – jak tu stale, tak w tej chwili najbardziej prosimy o modlitwę za nas, o wstawiennictwo – proszę, bądźcie z nami – a z całego serca dziękujemy za modlitwę, za wszelką pomoc, za każdą ofiarę – dziękujemy, dziękujemy, bardzo serdecznie dziękujemy.
Potem chyba mniej uroczysta Oktawa – codziennie będziemy dziękować za łaskę Sakramentu Bierzmowania od godziny 19.30 – jak w czasie nowenny. A zaczynać ją będziemy i kończyć od Akatystu Uwielbienia Ducha Świętego.
Duchu Święty – przyjdź
Proszę – prosimy – Duchu Święty – przyjdź
Jak wyschła, spragniona choć kropli wody ziemia wołamy – Duchu Święty – przyjdź
Jak wyschłe kości, jak umarły lud – święty Ezechielu proroku wstaw się za nami i uproś – Duchu Święty – przyjdź
Niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący Ojciec i Syn i Duch Święty
✠ ks. Stanisław
Plan Rekolekcji na Zesłanie Ducha Świętego w 2023 r.

